Miasteckie szpitalne gry wokół sprawozdania finansowego. Członek zarządu bez wynagrodzenia

Andrzej Gurba
Andrzej Gurba
Szpital w Miastku nie złożył sprawozdania finansowego za 2021 r. do KRS, choć minęły wszelkie terminy. Mogą posypać się kary finansowe. Poza tym, ustalonego wynagrodzenia nie ma drugi członek zarządu, a pracuje od września br.
Szpital w Miastku nie złożył sprawozdania finansowego za 2021 r. do KRS, choć minęły wszelkie terminy. Mogą posypać się kary finansowe. Poza tym, ustalonego wynagrodzenia nie ma drugi członek zarządu, a pracuje od września br. Andrzej Gurba (archwum)
Szpital w Miastku nie złożył sprawozdania finansowego za 2021 r. do KRS, choć minęły wszelkie terminy. Mogą posypać się kary finansowe. Poza tym, ustalonego wynagrodzenia nie ma drugi członek zarządu, a pracuje od września br. Co się dzieje?

Ile wynosi zadłużenie, zobowiązania szpitala w Miastku? 11 mln zł, a może ponad 20 mln zł? To zależy od interpretacji. I to nie jest żart, ani ironia. To gminna miastecka rzeczywistość. Odpowiedzią na pytanie mogłoby być sprawozdanie finansowe szpitala za 2021 r. Dokument taki powstał, w zasadzie kilka jego wersji, ale nie został zatwierdzony, ani przez radę nadzorczą szpitala, ani przez burmistrza Miastka (jako walne zgromadzenie).

- Mieliśmy uwagi do sprawozdania. Chodzi o kwestie księgowe. Ma zostać poprawione – informuje nas Tomasz Bojar-Fijałkowski, przewodniczący rady nadzorczej szpitala w Miastku. Podkreśla, że formalnie rada nadzorcza nie zaopiniowała sprawozdania, ani pozytywnie ani negatywnie.

Magdalena Nawrocka, członek zarządu miasteckiego szpitala mówi, że wczoraj poprawione sprawozdanie zostało przekazane do biegłego rewidenta, aby ten wydał opinię. Problem w tym, że zatwierdzone sprawozdanie powinno zostać przekazane do KRS do 15 października br. Ten termin już minął. W związku z tym zarząd szpitala naraża się na wysokie kary finansowe.

Szpitalne potyczki polityczne i personalne

Sprawozdanie finansowe szpitala za 2021 r. w praktyce jest „powiązane” z potyczkami politycznymi i szpitalną karuzelą personalną. W grudniu 2021 r. stanowisko prezesa szpitala straciła Renata Kiempa – z inicjatywy ówczesnego burmistrza Danuty Karaśkiewicz. Zastąpiła ją Alicja Łyżwińska. Za tę „akcję” mieszkańcy w referendum odwołali Danutę Karaśkiewicz. Renata Kiempa wróciła do gminy Miastko w kwietniu 2022 r. jako jej „komisarz”. W czerwcu br. stanowisko prezesa szpitala straciła Alicja Łyżwińska. Zastąpiła ją Iwona Ściślewska (specjalistka od zamówień publicznych) namaszczona przez „komisarz” Renatę Kiempę. Tej ostatniej nie udało się zostać burmistrzem w wyborach. Wygrał je Witold Zajst, który przed referendum współpracował z Renatą Kiempą, a później ich drogi rozeszły się. Z jego inicjatywy drugim członkiem zarządu szpitala została księgowa Magdalena Nawrocka. I kto wie, czy niedługo nie zostanie prezesem w miejsce Iwony Ściślewskiej. Oczywiście przed zmianami prezesów, jak w kalejdoskopie zmieniały się składy rad nadzorczych szpitala, które formalnie decydują o stanowisku prezesa, w praktyce wykonują polecenia burmistrzów.

Szpital, jego długi, zobowiązania cały czas były wykorzystywane politycznie, personalnie. Każda ekipa i namaszczeni przez nich prezesi, wykazywali bardziej lub mniej nieudolnie grzechy poprzedników. I manipulowano danymi finansowymi albo też posługiwano się niewłaściwymi z niewiedzy.

Być może niedługo poznamy oficjalne dane dotyczące sytuacji finansowej szpitala. Spory księgowe dotyczącą m.in. amortyzacji, nadlimitów. Tak czy inaczej, miastecki szpital cały czas balansuje na granicy złożenia wniosku o upadłość. Rada nadzorcza szpitala zobowiązała jego zarząd do rozmów z wierzycielami, aby ci nie wykonywali nerwowych ruchów. Do końca roku ma powstać kolejny już plan naprawczy.

Dziwna gra wokół wynagrodzenia Magdaleny Nawrockiej

Dodajmy, że na to wszystko nakłada się jakaś dziwna gra dotycząca wynagrodzenia dla Magdaleny Nawrockiej, która członkiem zarządu szpitala została z początkiem września br. z namaszczenia burmistrza Witolda Zajsta. Do tej pory nie ma ona ustalonego wynagrodzenia. To nie jest standard, nawet jak na spółki.

Tomasz Bojar-Fijałkowski, przewodniczący miasteckiej rady nadzorczej, która formalnie decyduje o wynagrodzeniu, poinformował nas, że cały czas trwają negocjacje w tej sprawie. Dodajmy, że tak naprawdę między burmistrzem Witoldem Zajstem a Magdaleną Nawrocką, która nie chciała skomentować dla nas tej sytuacji. Burmistrz Witold Zajst, tradycyjnie już, nie odbiera od nas telefonów.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Stanisław Żaryn o ruchach prorosyjskich

Materiał oryginalny: Miasteckie szpitalne gry wokół sprawozdania finansowego. Członek zarządu bez wynagrodzenia - Głos Pomorza

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na miastko.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie