Kilkaset starych drzew wycięto w rezerwacie „Lisia Kępa” koło Bytowa

Sylwia Lis
Sylwia Lis
Wycięte drzewa w rezerwacie „Lisia Kępa” koło Bytowa.
Wycięte drzewa w rezerwacie „Lisia Kępa” koło Bytowa. Sylwia Lis/Czytelnik
Udostępnij:
Kilkaset starych drzew wycięto w rezerwacie „Lisia Kępa” koło Bytowa. Sprawą zajmuje się policja. Nadleśniczy Nadleśnictwa Osusznica, na terenie którego znajduje się chroniony obszar, kilka dni temu został odwołany ze stanowiska.

"Lisia Kępa" jest piątym i najmłodszym rezerwatem przyrody na terenie gminy Bytów oraz jednym z najcenniejszych w województwie pomorskim, leży w obrębie Nadleśnictwa Osusznica. Pomysł jego utworzenia narodził się w 2019 roku z inicjatywy Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Gdańsku oraz Nadleśnictwa Osusznica.

Wyjątkowy rezerwat

Jak informują Lasy Państwowe na swojej stronie internetowej w 2020 roku utworzono rezerwat przyrody „Lisia Kępa” Zarządzeniem Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Gdańsku z dnia 15 lipca 2020 roku. o łącznej pow. 313,39 ha. Celem ochrony w rezerwacie jest zachowanie mozaiki ekosystemów: torfowisk wysokich i przejściowych, jezior dystroficznych oraz borów bagiennych i lasów bukowych. Teren ten leży w obrębie obszarów Natura 2000: Lasy Rekowskie oraz Pływające Wyspy pod Rekowem. Najciekawszymi elementami rezerwatu są pływające wyspy pła mszarnego na jeziorze Leniwym, zaś najcenniejszymi elementami przyrodniczymi są torfowiska przejściowe i wysokie z występującą roślinnością charakterystyczną dla tego typu środowisk. Możemy tutaj spotkać wszystkie występujące w Polsce gatunki rosiczek: okrągłolistną, długolistną oraz pośrednią. Ponadto występują tu gatunki rzadkich i chronionych roślin torfowiskowych, jak bagnica torfowa, turzyca bagienna, przygiełka biała i bażyna czarna. Do jednych z najciekawszych osobliwości faunistycznych należałoby zaliczyć najmniejszy występujący gatunek ważki w Polsce tj. iglicę małą. Można w nim również spotkać 140-letnie daglezje, które zostały uznane za drzewa mateczne.

Piły poszły w ruch

Jak to się więc stało, że kilka miesięcy później w styczniu i lutym 2020 roku w rezerwacie wycięto kilkaset drzew – sosen, buków, dębów i świerków? Z naszych informacji wynika, że z lasu wywieziono i sprzedano około 600 metrów sześciennych drewna, tak dla zobrazowania to kilkanaście pełnych ciężarówek.

- Lasy tną na potęgę – mówi nasz czytelnik, który powiadomił nas o wycince. – Liczy się pozyskanie drewna i sprzedaż. Tu o ochronie przyrody nie ma mowy. Wycinka była nielegalna i katastrofalna dla rezerwatu. W rezerwacie chroni się przyrodę, a nie prowadzi działania gospodarcze dające zysk.

O gigantycznej wycince niemal natychmiast poinformowano Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Gdańsku. W tej sprawie dyrektor póki co udzielił lakonicznej odpowiedzi.

- W związku z wycinką drzew w rezerwacie „Lisia Kępa” RDOŚ w Gdańsku przeprowadził działania kontrolne w Nadleśnictwie Osusznica – wyjaśnia Radosław Iwiński z RDOŚ. - Aktualnie sprawa jest prowadzona przez organy ścigania i jest niezakończona w związku z tym na obecnym etapie dla dobra postępowania nie jestem upoważniony do udzielania szczegółowych informacji, albowiem między innymi wyniki kontroli są przedmiotem weryfikacji przez wskazane organy.

Prokuratura i policja

O wycince poinformowano prokuraturę. Chodziło o artykuł 181 paragraf 2 Kodeksu Karnego, który mówi, że kto, wbrew przepisom obowiązującym na terenie objętym ochroną, niszczy albo uszkadza rośliny lub zwierzęta powodując istotną szkodę, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

- Postępowanie umorzono, uznając że w świetle przepisów Kodeksu Karnego nie była to istotna szkoda w środowisku – wyjaśnia Małgorzata Jackowska-Borek, zastępca prokuratora rejonowego w Bytowie.

Ale to nie koniec, bo policja w Bytowie prowadzi kolejne czynności w kierunku wykroczenia określonego w art. 127 ustawy o ochronie przyrody, który mówi o odpowiedzialności karnej za naruszenie zakazów lub niedopełnienie obowiązków w zakresie ochrony przyrody.

Lasy prowadzą wewnętrze postępowanie

Co na to Lasy Państwowe?
Marek Stasiuk, rzecznik prasowy RDLP w Szczecinku odpowiada, że: - Pozyskanie przeprowadzono zgodnie ze wskazówkami gospodarczymi zawartymi w Planie Urządzenia Lasu Nadleśnictwa Osusznica na lata 2020-2029, pozytywnie zaopiniowanymi przez Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Gdańsku – pisze rzecznik. - RDLP w Szczecinku od dnia uzyskania informacji o wycince drzew na terenie rezerwatu przyrody „Lisia Kępa” prowadzi wewnętrzne postępowanie wyjaśniające, przekazując wszystkie informacje zgodnie z właściwościami informując wszystkie instytucje zewnętrzne, w tym RDOŚ, policję, instytucje certyfikujące.

Rzecznik zaznacza, że jak wynika z audytu gospodarki leśnej przeprowadzonej przez zewnętrzną firmę certyfikującą - pracownicy RDOŚ w Gdańsku byli wielokrotnie konsultowani w zakresie przedmiotu, sposobów ochrony, gospodarowania oraz powołując się na dokumenty stwierdza, że zaplanowane zabiegi (w tym rębnia) zostały uzgodnione na spotkaniu przedstawicieli RDOŚ, nadleśnictwa i Biura Urządzania Lasu i Geodezji Leśnej w Gdyni, w świetle powołania rezerwatu przyrody „Lisia Kępa”. - Nadleśnictwo informowało RDOŚ w Gdańsku na bieżąco o planowanych zabiegach na terenie rezerwatu – te pisma pozostawały bez odpowiedzi RDOŚ – pisze rzecznik. - Intensywność rębni nie spowodowała znaczących zmian w ekosystemie. Pozyskanie i zrywka zostały przeprowadzone w okresie zimowym, przy pokrywie śnieżnej – w ten sposób zostały zminimalizowane uszkodzenia drzewostanu, odnowień oraz gleby.

Ile w końcu wycięto drzew w rezerwacie „Lisia Kępa”? - Wykonano cięcie odsłaniające odnowienie bukowe. Zgodnie z zapisami PUL do pozyskania przeznaczono 30 procent drewna – wyjaśnia rzecznik. - Pozyskanie i zrywkę wykonano w styczniu i lutym 2021 roku. Pozyskano 547 metrów sześciennych drewna, w tym: 409 buka, 16 dębu, 9 dębu czerwonego, 107 sosny, 6 świerka.

Nadleśniczy został odwołany

Jak podkreśla rzecznik, za wszelkie decyzje zarządcze związane z prowadzeniem gospodarki leśnej i zadaniami ochronnymi w nadleśnictwie odpowiada kierownik jednostki, czyli nadleśniczy – przyznaje Marek Stasiuk. - Konsekwencje wobec osób odpowiedzialnych zostaną wyciągnięte po zakończeniu postępowania wyjaśniającego prowadzonego przez organ właściwy do rozstrzygnięcia sprawy.

Dodajmy, że dotychczasowy nadleśniczy Nadleśnictwa Osusznica 23 sierpnia został odwołany ze stanowiska. Czy w związku z tą sprawą? Nie wiadomo.

Nowe obostrzenia od 15 grudnia!

Wideo

Materiał oryginalny: Kilkaset starych drzew wycięto w rezerwacie „Lisia Kępa” koło Bytowa - Głos Pomorza

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie