Miastko. Winda w SP2 specjalnie dla Klaudii. Gmina otrzymała 50 proc. dofinansowania

Czy 100 tys. zł na windę, z której korzystać będzie tylko dwoje uczniów, to dużo? Nie, bo chodzi o dzieci niepełnosprawne, a 50 proc. kosztów gminie Miastko zwróci PFRON.

Według dyrekcji montaż windy w SP2 jest konieczny
Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij

Według dyrekcji montaż windy w SP2 jest konieczny (© Mateusz Węsierski)

Około 100 tys. zł ma kosztować winda, którą gmina zamierza wybudować wewnątrz Szkoły Podstawowej nr 2. Urządzenie ułatwi edukację dwójce niepełnosprawnych uczniów. Dzięki niej szkoła stanie się placówką integracyjną i docelowo to tu mają się uczyć wszystkie niepełnosprawne dzieci.

- Montaż windy to konieczność, bo budynki użyteczności publicznej muszą być dostosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych, a szczególnie powinna być jedna szkoła integracyjna - wyjaśnia Roman Ramion, burmistrz Miastka. - Niepełnosprawnym uczniom trzeba zapewnić dostęp do pełnej oferty edukacyjnej likwidując wszystkie bariery - dodaje.

Dyrektor szkoły Mariola Kopeć cieszy się, bo to kolejna, po termomodernizacji, nowych trybunach, boisku i placu zabaw, inwestycja w placówce, którą kieruje.

- Naszą szkołę najłatwiej dostosować; dlatego podjęto decyzję, że będzie to właśnie Szkoła Podstawowa nr 2 - wyjaśnia Mariola Kopeć.

Decyzja zapadła kilka lat temu, ale nie realizowano jej z uwagi na brak funduszy. W międzyczasie SP2 kończyły dzieci niepełnosprawne. Jeden chłopiec na wózku inwalidzkim opuścił mury tej placówki w bieżącym roku szkolnym, ale w SP2 uczy się czwartoklasistka na wózku. Niepełnosprawne dziecko jest też w zerówce. To dla nich powstanie winda.

- Klaudia z czwartej klasy to bardzo zdolne dziecko. Na przykład ostatnio była na dyktandzie wojewódzkim. Na 100 punktów uzyskała 97. Jest bardzo zdolna i bardzo pogodna.
∨ Czytaj dalej

Byłoby wielką szkodą takie dzieci izolować. One chcą normalnie żyć. Dlatego jest potrzeba instalacji windy, aby te dzieci w szkole czuły się normalnie wśród rówieśników - wyjaśnia dyrektor Kopeć. - Nawet jeśli zada mi pan pytanie czy dla tego jednego dziecka warto montować windę; odpowiem, że warto. Na pewno w przyszłości będą dzieci, które będą korzystać z windy.

Przeczytaj też o balu karnawałowym w SP2



Dyrektor SP2 informuje, że Klaudia nie chce pozostawać sama w domu.

- Ona chce być w szkole i uczyć się razem ze swoimi rówieśnikami, spotykać się z nimi na co dzień, rozmawiać, spędzać z nimi przerwy, uczestniczyć w życiu klasy i szkoły, brać udział w zajęciach pozalekcyjnych - komentuje Mariola Kopeć. - Mamy już podjazd dla osób niepełnosprawnych umożliwiający korzystanie z placu apelowego, na którym uczniowie spędzają większość przerw jeżeli pozwalają warunki pogodowe. Winda umożliwi Klaudii spędzanie przerw razem ze swoimi koleżankami i kolegami na świeżym powietrzu. Nie będzie musiała zostawać sama na górnym holu.

Inwestycja w szkole ma dofinansowanie Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych w wysokości 50 procent.

- Winda będzie wykonana w okresie wakacji. Termin realizacji to koniec sierpnia tego roku - informuje Izabela Klasa, naczelnik wydziału infrastruktury technicznej Urzędu Miejskiego w Miastku.

Oprócz dotacji na windę gmina otrzymała także 50 proc. dofinansowania na zakup samochodu do przewożenia osób niepełnosprawnych. Pojazd ma kosztować ok. 100 tys. zł.

SP2 liczy, że w niedalekiej przyszłości gmina znajdzie pieniądze na zlikwidowanie kolejnych barier architektonicznych. Chodzi o utrudniony dostęp do świetlicy, biblioteki i stołówki szkolnej.

W tym roku dużej inwestycji doczeka się też Szkoła Podstawowa nr 1. Gmina wyda ok. 1 mln zł na nowy dach.

Komentarze (7)

avatar
avatar
Gostek (gość) Gość

Daremne żale... To wszystko już było po stokroć powtarzane... Na nic tradycje, gdy urzędnicy mają w tym interes i to nie u nas podejmuje się decyzje. Dziś najważniejszy jest zysk pewnej zainteresowanej oszczędnościami grupy - nadwyżki upłynni się na różne "inwestycje" starostwa. Nawet nasze miasteckie władze trzymają z nimi sztamę, bo to od nich, a nie od mieszkańców Miastka więcej zależy. Szkoły, które budowano w siermiężnych, biednych latach - dziś, gdy każdy urzędnik jeździ dobrym autem, się zamyka, bo podobno nie ma na nie pieniędzy.

avatar
Gość (gość)

Zgadzam się w 100 % z opinią miastczanin. Wstyd, jeszcze raz wstyd,że rujnowano taką szkolę jak liceum!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Władzo miastecka obudź się !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jak można doprowadzić do takiej sytuacji??????????????????Nie zależy nikomu na tradycji, historii a przede wszystkim na młodzieży?To w nich jest siła, w tych młodych ludziach!Jeszcze raz apeluję - władzo miastecka walcz o swoje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Mieszkańcy Miastka i okolic- brońcie swego!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

avatar
miastczanin (gość) miastczanin

Ciąg dalszy: Zrujnowano szkołę z potencjałem. Wrzucając uczniów do szkoły, która nie ma doświadczenia w prowadzeniu liceum ogólnokształcącego krzywdzi się młodzież, nauczyciele uczą się na błędach. Wielu z nich nie przygotowywało od kilku lat uczniów do matur rozszerzonych z biologii, chemii, ponieważ nie oszukując się większość, ale nie całość absolwentów technikum chce tylko ukończyć tą szkołę, praktycznie bez profitów ogólnokształcących. Uważam, że łączenie szkół w zespoły to bardzo złe rozwiązanie. Im mniej uczniów w placówce, tym lepiej, tym poziom jest wyższy. Dlaczego warto utrzymywać budynek w Łodzierzy, ogromny gmach, subiektywnie oceniając niezbyt okazały, w którym będą dwie klasy na rocznik, a nie warto utrzymywać liceum w centrum miasta, z ogrzewaniem miejskim, z wyremontowaną halą sportową i sanitariatem? Jedno technikum starczy w gminie Miastko, natomiast liceum, najstarsza szkoła w naszym rejonie jest niepotrzebne władzy. Przypomnę, że historia szkoły przy ul. Mickiewicza sięga XIX wieku. Wstyd mi za moje miasto, że nie potrafi pomimo swojej wagi w powiecie walczyć o swoje wartości. Wstyd!

avatar
miastczanin (gość)

Jedynka jest zbyt wysokim budynkiem, topornym to wybudowania windy, zresztą gdzie można by ją dostawić? Jeśli będzie samochód dowożący dzieci i winda w SP2 to nie powinno być problemem przeniesienie dzieci do dwójki. Poruszono w komentarzach sprawę liceum, że gmina zapomniała o szkole. Zgadzam sie w pełni z tym, jestem w miarę świeżym absolwentem, jednak uważam, że nie wolno porównywać tych dwóch kwestii. Odchodząc od tematu artykułu, proszę się zastanowić nad tym: w Chojnicach pielęgnuje się tradycję liceum Filomatów Chojnickich, ceniona jest historia szkoły, zwyczaje. Czy miasteckie liceum nie mogłoby wznieść się na ten poziom? Przeglądając opracowanie wyników z matur natrafiłem na takie zestawienie: Łodzierz: ok. 13 osób na 50 nie zdało egzaminu, ZSP Miastko: 12 osób, LO Miastko: 2 osoby. Czy uważają państwo, że to wina tylko uczniów? Moim zdaniem dużą rolę odgrywają tu nauczyciele, ich zaangażowanie i podejście do przedmiotu. Liceum w Miastku nie było idealne, są tam nauczyciele, którzy nie spełniają misji szkoły prestiżowej, jaką mogłoby zostać liceum. Mógłbym śmiało wymienić czworo nauczycieli, którzy mogliby być fundamentem tej szkoły, jednak nie chcę publicznie prać spraw szkoły. Z tej czwórki tylko jedna nauczycielka, polonistka została w LO, reszta: historyk, matematyczka, anglistka już tam nie pracują. W chwili obecnej jest już za późno na odbudowę tej szkoły. Ciąg dalszy w odpowiedzi na komentarz:

avatar
qwerty (gość)

Z tego co wiem, w jedynce też są niepełnosprawni uczniowie a jakoś nikt im windy nie buduje. Czy władza zapomniała o szkole pełnej tradycji tak jak zapomniała o liceum?

Wybierz kategorię