Jeleńcz: Ciężarówka potrąciła 8-latka. Chłopiec zginął na miejscu [ZDJĘCIA, WIDEO]

Tragedia w gminie Parchowo. W poniedziałek 31 marca około godz. 16.20 doszło do tragicznego wypadku. Samochód ciężarowy potrącił 8-letniego chłopca.

Straż pożarna informację o wypadku w miejscowości Jeleńcz (gm. Parchowo) odebrała o godz. 16.23. Na miejscu okazało się, że doszło do potrącenie pieszego - 8-letniego chłopca, przez samochód ciężarowy. Wezwany na miejsce lekarz stwierdził zgon dziecka.

- Z wstępnych ustaleń wynika, że 8-letni chłopiec poruszający się na deskorolce gwałtownie skręcił w kierunku swojej posesji wprost pod ciężarówkę. Zmarł w wyniku poniesionych obrażeń - mówi Michał Gawroński, oficer prasowy bytowskiej policji.



Beczkowóz przejechał kołami po dziecku dodatkowo jeszcze hamując. Samochodem kierował 41-letni mężczyzna. Był trzeźwy.

Mundurowi wyjaśniają dokładne okoliczności tej tragedii. W tym celu zabezpieczają wszelkie ślady.

Na miejscu są też strażacy, a niebawem pojawi się prokurator, pod którego nadzorem prowadzone będą wszystkie czynności.











Więcej na ten temat, w tym komentarze mieszkańców,
∨ Czytaj dalej

w piątek 4.04 w Dzienniku Powiatu Bytowskiego.


Komentarze (37)

avatar
avatar
radek (gość)

skaczcie dodawac te wasze komentarze jak mozecie tak ranic ludzi kturzy przeszli przez to piekło dodajac swoje opinie zachowajcie to dla siebie jak czuje sie rodzina ktura to przeczyta jestescie gorsi od zwiezat jednak człowiek to najgorsza swinia to sie tyczy ludzi kturzy obwiniaja rodziców niech was szlak trafi

avatar
GRAŻYNA (gość)

Napiszcie jeszcze ze kierowca widzac dziecko na jezdni powinien wyjsc i pchac recznie ten samochod ludzie ulica jest ulica i ma przeznaczony cel a nie ze dzieci sie bawia na niej i tak czesto jest ze dzieci same biegaja po ulicy ostatnio jechalam sama w pewnej miejscowosci a tam dziecko na rowerze dla zabawy przejezdzalo raptownie raz z jednej strony ulicy na druga i tak non stop o nieszczescie nie trudno zamalo rozmawia sie z dziecmi na temat takiego zachowania i bezpieczenstwa na drodze a potem sa skutki pozwala sie dziecia na wszystko zadnego rygoru samowolka a potem sami cierpimy bo sie stalo a wystarczylo prendzej zareagowac

avatar
Gość (gość)

Równie dobrze owy kierowca mógł skręcic i uniknąć tragedii ale ważniejszy był sprzęt? Gdzie logiczne i szybkie myślenie "doświadczonego" kierowcy? Dlaczego wszyscy obwiniają rodziców? NIe macie dzieci? Nie wiecie jak trudno takim dzieciom usiedzieć na miejscu? Zamiast kogoś oskarżać zajmijcie się ludzie sobą i swoim życiem. Gdzie byliście jak trzeba było złożyć wniosek o chodnik? Teraz to wszyscy jesteście mądrzy.

avatar
marek (gość)

obowiązkiem rodziców jest opieka nad dziećmi współczuję im ale jedno pytanie gdzie oni byli. A co do kierowcy znam go jes dobrym kierowcą dla niego to też tragedia trzymaj się stary

avatar
buziak?? (gość) buziak j

znam osobiście kierowce. Jest dobrym kierowca z baaaardzo długim doświadczeniem i nie przypominam sobie by kogoś rok temu potrącił (może to ty jesteś potrącony ale UMYSŁOWO) Wiele razy przejeżdżam tą droga (brak chodnika, górka itp.)

avatar
osos (gość)

Takie bzdury. Ten mezczyzna nigdy nie mial wypadku. Ludzie obcy wiedza lepiej niz on sam i rodziba? Ten czlowiek mimo braku winy szarpie sie z tym wszystkim. Przezywa ciezkie chwile a ludzie pisza takie bzdury

avatar
Matka (gość)

Ja się zgadzam z innymi komentarzami gdzie zadaje się pytanie gdzie byli rodzice?.Sama mam dziecko i nie puściłabym go na ulice na deskorolce od jazdy i zabawy jest zabezpieczone podwórko ogrodzone by dziecko nie wybiegło pozatym każdy rodzic powinien pilnowac swoich dzieci a nie puszczac samopas dziecko nie myśli racjonalnie i po dziecku można wszystkiego się spodziewać dlatego my rodzice bo tak sie nazywamy powiniśmy się opiekować swoimi dziecmi i sprawdzac gdzie dziecko się znajduje i co robi!!

avatar
nikt (gość)

na kazda tragedie ludzie maja komentarze...mam syna w podobnym wieku i nie wyobrazam sobie bolu gdyby zginal wiec boze trzymaj w opiece rodzicow i cala rodzine ...a kierowca nie wiem i nie wyobrazam sobie jak z taka tragedia mozna zyc....ale bog stawia nam na drodze rozne sytuacje wiec....musi zyc dalej....bardzo szkoda tego chlopczyka.....panie swiec nad jego duszyczka.....

avatar
Ktoś (gość)

To racja ,dzieci z tej rodziny zawsze bawiły się przy,na,drodze,zimą żucały śnieżkami,latem kamieniami i nikt na to ne reagował,przecież całkiem nie dawno jedno z tych dzieci też było poważnie potrącone,ledwo uszło z życiem.Nie obwiniajcie kierowcy bo on jadąc z taką masą co miał zrobić?.Chłopiec na desce,słuchawki w uszach i 8 lat,trzeba mieć fantazję i fantastycznych rodziców.Straszne to ,ale wkońcu rodzice to zrozumieją.

avatar
Ann (gość)

Wyrazy współczucia....dla rodziny i kierowcy. Nie raz tam jadąc..osobówką.. widziałam te dzieci bawiące się przy ulicy,,i zawsze zwalniałam,,,niestety siedząc za kierownicą czasami możemy coś przewidzieć... jednak każdemu z nas,kierowców może się coś takiego przydarzyć,,,smutne.. Świeć Panie nad jego duszą*

Wybierz kategorię